czwartek, 27 lutego 2014

Ciąża w Anglii - pierwszy trymestr

Wiem po sobie, że dziewczyny szukają takich informacji, więc postaram się ująć najważniejsze sprawy w tym poście.

Początek jest taki jak na całym świecie, robimy test po ok 2 tygodniach od owulacjii i jeśli są dwie kreseczki wariujemy szczęśliwe po całym domu. Po kilku uściskach i pocałunkach z ukochanym zastanawiamy się kiedy iść do lekarza. I tutaj już nie jest tak jak w Polsce. Piszę z własnego doświadczenia. Dzwonimy do przychodni, mówimy że jesteśmy w ciąży, Pani pyta w którym tygodniu i umawia nas na wizytę z położną w 8 tygodniu. Do tego czasu czekamy cierpliwie, zdenerwowane i przejęte nową sytuacją. Pierwsza moja ciąża była poronieniem, dlatego będąc w Polsce byłam u ginekologa opowiedziałam całą sytuację i przepisano mi Duphaston, który brałam cały pierwszy trymestr.
Pierwsza wizyta u położnej polega na wypełnianiu zielonej karty, która będzie z nami do końca ciąży, wszystko jest w niej zapisywane na bieżąco. Przebyte choroby w rodzinie naszej i partnera, waga, wzrost, podstawowe dane. Pobiera też 5 próbek krwi na sprawdzenie dodatkowych chorób, HIV, grupę krwi. I przynosimy próbkę moczu. Ta pierwsza wizyta trwa ok godziny. Jeszcze dostajemy paczkę powitalną w której są fajne magazyny dla przyszłych mam, kilka próbek. Dostajemy formularz do wypełnienia i odesłania, następnie przysyłają nam kartę uprawniającą do darmowej opieki dentystycznej i darmowych recept przez ok 2 lata.
Zaznaczam, że nikt nas nie bada i nikt nie robi nam testu ciążowego. Wszystko jest na tzw gębę. Ustalamy kolejną wizytę za ok 4 tygodnie.
Po takiej wizycie czułam mały niedosyt, no bo dalej nie wiedziałam czy napewno jestem w ciąży, a może to wszystko wymyśliłam. Ale co pozostaje, czekanie...
W Anglii nie ma zwolnień lekarskich na okres ciąży, co jest bardzo popularne w Polsce. Ciąża po poronieniu traktowana jest jako zagrożona i od razu dostaje się zwolnienie. Tutaj tego nie ma. Do pracy trzeba chodzić jak najdłużej, przeważnie do 9 miesiąca, jeśli przejdziemy na zwolnienie od lekarza, nie dostaniemy całej wypłaty, tylko zasiłek chorobowy, czyli grosze.
Między czasie dostajemy list ze szpitala z datą pierwszego USG. Przeważnie jest ono w 12 tygodniu ciąży. Tak też było z naszym. Wypiłam ok litra płynów przed. W pomieszczeniu można być z jedną osobą, ja byłam z mężem. Badanie rozpoczęła praktykantka, która nie bardzo wiedziała jak się do tego zabrać. Ale jak na ekranie ukazał sie dzidzio nie miało dla mnie znaczenia kto robi badanie. Zobaczyliśmy jak bije serduszko. Cudowne uczucie. Po chwili przyszła Pani Doktor, próbowała zmierzyć bobasa, było trudno, bo bardzo się wiercił i machał nam i miał wszystko gdzieś:) Zrobiła kilka zdjęć, powiedziała, że wszystko jest w porządku i następne USG pokaże nam o wiele więcej.

Wkońcu byliśmy zadowoleni i szczęśliwi:)


3 komentarze:

  1. ja rodzilam w kwietniu 2014 zadnej zielonek karty nie mialam, moje pierwsza spotkanie bylo z GP, dopiero kolejne z polzna. Nastepnie usg w okolicach 12 tyg. Chyba, ze cos sie wczesniej dzieje, ja mialam jednorazowe male krwawienie, wiec dodatkowo mialam usg w 9tyg.

    ogolnie ja urodzilam przedwczesnie (5tyg) a mowilam im od jakiegos czasu ze cos mnie kluje w srodku, (z tego co ja wyczytalam w internecie takie klucia sa oznaka skracania sie szyjki) ale oni mowili, ze to pewnie infekcja WTF? nikt nigdy mojej szyjki nie zbadal, dopiero polozna w szpitalu, oswiadczajac ze rodze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anglia pod względem ciąży jest trochę zacofana, mają hipisowskie podejście, dziecko jak ma być to będzie. Kiedy w Polsce mówię, że tutaj nie ma badania ginekologicznego, tylko macanie po brzuchu to wystawiają oczy. A co my mamy zrobić?
      Chyba tylko się modlić, żeby te dziewięć miesięcy mineło szczęśliwie:)

      Usuń
  2. W sumie to ja bym wolała w ciąży zaawansowanej już nie chodzić do pracy, bo to ciężkie jest, pamiętam po mojej siostrze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Anonimy proszę się podpisywać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...